luty
14

Według magazynu menedżerów i informatyków, dwutygodnika Computerworld, opisane zostały megatrendy na przyszłość. W magazynie opublikowanym 21 grudnia 2010r, na stronie 8 zaprezentowany został nam artykuł “Czy przyszłość potrzebuje informatyków?”. Jest to śmiały artykuł w którym przedstawiono wizje od przedsiębiorstwa aż po człowieka. Autorem artykułu jest Jakub Chabik.
Czytamy tam między innymi, że informatyk przyszłości będzie pracował wyłącznie zdalnie oraz, że przedsiębiorstwo nie musi mieć biura, bo niemal wszyscy mogą pracować zdalnie.
W przedsiębiorstwie przyszłości decyzje i działania podejmuje się w sieci, a informatycy będą wynajmować siebie i swoją wiedzę na pojedyncze godziny, a nawet pojedyncze pytania.

Na koniec chciałbym zacytować część artykułu:
“Informatycy w przedsiębiorstwie nieomal nie spotykają się w biurze. Wirtualizacja środowiska pracy posunęła się tak daleko, że dzięki łączności wideokonferencyjnej można pracować z innymi ludźmi bez fizycznego ich spotykania. W danym momencie znajduje się w biurze firmy, u klienta, w domu albo w podróży. Jest to bez znaczenia, dlatego że łączność dostępna powszechnie i za rozsądne pieniądze, w połączeniu z technologiami zdalnej obecności, trwale przemodeluje nie tylko biznes, ale i miasta. Zniknęły poranne i popołudniowe korki - po prostu ludzie nie jeżdżą już do pracy albo są tam w różnych godzinach”

Bardzo spodobała mi się ta wizja bo jest ona praktycznie taka sama jak moja. Szkoda tylko, że to jeszcze tak długo ma trwać.

Tags: informatyk przyszłości, informatyk w przyszłości, kasa, pieniądze w internecie, praca, praca na odległość, praca przez internet, praca zdalna, pracazdalna, przedsiębiorstwo przyszłości. przedsiębiorstwo w pr, zarabianie kasy, zarabianie przez internet, zarabianie w internecie, zdalna praca
0
styczeń
20

Dlaczego moim zdaniem telepraca jest szybką i wartościową formą zwrotu włożonego kapitału? A no, przede wszystkim dlatego, że jeżeli założymy, że kapitał = forma przełamania swojej osoby do takiej formy pracy to przekładając na gotówkę wkład jest praktycznie zerowy i zwróci się on w postaci pieniędzy bardzo szybko.

Prosty sposób na udane cięcia kosztów.
Otóż po pierwsze, zarządzający firmą muszą jednomyślnie “przełamać lody” i doprowadzić siebie oraz innych do takiego stanu świadomości o tej formie pracy, żeby nie było nieporozumień i konfliktów jeszcze przed rozpoczęciem realizacji celu.
Po drugie doskonale zaznajomić się z literą prawa i obecnym stanem paragrafów i przepisów na ten temat.
Po trzecie zaczerpnąć fachowej wiedzy u księgowych, prawników, w kadrach - jakie obecnie są poglądy z różnych działów firmy. Jak taka forma pracy wpłynie na firmę.
Po czwarte - zrobić porządny przegląd Serwisów, które oferują zamieszczanie ogłoszeń na temat tej formy pracy. praca przez internet jest coraz częściej szukanym pojęciem w internecie, jest dużo Serwisów, które oferują ogłoszenia tego typu. Jednym z Serwisów jest praca Zdalna, któremu 2 lata miną 15 lutego 2009roku.
Po piąte - dać szansę pracownikom: zamieścić kuszące ogłoszenie o pracy, które na pewno zaprocentuje.

Z drugiej strony sami pracownicy muszą dać szansę pracodawcom. Często pracownicy nie chcą zamieszczać swoich ogłoszeń. Z różnych powodów. Przede wszystkim jednym z nich jest mała wiara w to, że pracodawcy ich nie znajdą szukając innych ogłoszeń. Nic bardziej mylnego! Należy zamieszczać ogłoszenia, promować swoją osobę, zachwalać siebie, robić portfolio, zrobić blog lub jakąś stronkę z próbką swoich umiejętności. To jest zupełnie tak jak z tą szóstką w totolotku - nie wygramy nawet trójki, jeżeli w ogóle nie gramy.

Tekst autorski.
Radek Rzążewski
Właściciel [PracaZdalna.EU]

Tags: praca, praca na odległość, praca przez internet, praca zdalna, telepraca
0
grudzień
14

autorem artykułu jest Beata Grantt

Wśród szefów działów personalnych i łowców głów krąży wiele opowieści na temat wrażenia, jakie wywarli na nich starający się o pracę. Według nich niektórzy kandydaci wyglądają, jakby przyszli na spotkanie po całonocnej imprezie albo jakby znaleźli się wcześniej w oku cyklonu, a ich buty dawno nie miały kontaktu z pastą. Jedną z najbardziej irytujących rzeczy i najszybciej dyskwalifikujących, jest też żucie gumy.

Zostawmy jednak ekstremalne przypadki niedbałości w wyglądzie i skoncentrujmy się na trzech elementach, które mają znaczenie w czasie pierwszego kontaktu.

Sylwetka

Dobry obserwator po tym, jak trzymasz głowę, ramiona i plecy, od razu zauważy, czy jesteś człowiekiem sukcesu, czy też zakompleksioną osobą z problemami.

pozytywne wrażenie robi sylwetka wyprostowana, z lekko uniesioną głową (poćwicz chodzenie z książką na głowie).

do tego dodaj uśmiech, spojrzenie prosto w oczy, mocny, zdecydowany uścisk ręki – to z pewnością pomoże w dalszej rozmowie.

Kolor koszuli/bluzki

czerwony – sygnalizuje, że jesteś osobą pewną siebie, energiczną, optymistyczną, ale kolor ten może też wzbudzać obawy, sugerować chęć dominacji.

niebieski – wzbudza zaufanie, sugeruje, że jesteś osobą spokojną, myślącą, rzetelną.

biały – klasyczny, sugeruje optymizm, patrzenie w przyszłość. W połączeniu z grafitowym wzbudza szacunek.

fioletowy – wyróżni Cię w korzystny sposób, ale tylko wtedy, gdy będzie to spokojny, ciemny odcień tego koloru; sugeruje pewność siebie, dyplomację i kreatywność.

zielony – sygnalizuje osobę przewidywalną i upartą.

różowy – u kobiet sprawia wrażenie małej pewności siebie, u mężczyzn jest dopuszczalny tylko zimny, jak najjaśniejszy odcień, który może sprawiać wrażenie sukcesu, ale radziłabym ostrożność z tym kolorem w męskim wydaniu.

żółty – najgorszy z możliwych wyborów w spotkaniach oficjalnych; sugeruje, że możesz być impulsywny, niezrównoważony.

brązowy – możesz w nim robić wrażenie osoby niezdecydowanej i biernej.

Poznałeś już znaczenie kolorów; teraz tylko od Ciebie zależy, jaki wybierzesz. Pewnie chciałbyś wiedzieć, czy jest uniwersalny zestaw kolorów, który pomoże Ci osiągnąć sukces? Odpowiedź jest krótka - nie ma. Zależy to od stanowiska, o jakie się ubiegasz – kandydat na pracownika kreatywnego do agencji reklamowej ubrany we wzorowy, profesjonalny zestaw: grafitowy garnitur i białą koszulę może sprawić wrażenie osoby zbyt konserwatywnej, a pracodawca będzie oczekiwał kogoś z fantazją. Otrzymałeś wskazówki, ale inicjatywa należy do Ciebie!

Gesty, mimika

Pewnie już wiesz, że język Twojego ciała dociera do rozmówcy znacznie szybciej i lepiej niż słowa, więc kontroluj gesty i mimikę podczas ważnych spotkań, np. w czasie rozmowy kwalifikacyjnej.

Unikaj:

dotykania ust i nosa,

pochrząkiwania przed odpowiedzią na pytanie,

nieśmiałego uśmiechu lub, dla odmiany, zbyt głośnego, nerwowego śmiechu,

gestykulacji rękoma,

wzruszania ramionami,

krzyżowania rąk i nóg,

splatania palców u rąk,

odchylania się do tyłu na krześle,

częstego spoglądania w górę przed odpowiedzią na pytania.

Elementy, które opisałam, to tylko wierzchołek góry lodowej, ale od czegoś trzeba zacząć. Uda Ci się utrzymać dobre wrażenie, jeśli nauczysz się kontrolować to, co mówisz i jak mówisz, ale o tym następnym razem. Życzę Ci powodzenia podczas nowych, pierwszych spotkań.



Beata Grantt jest doświadczonym ekspertem w dziedzinie języka ciała, kreowania wizerunku, komunikacji. Założycielka serwisu internetowego www.eprof.pl , prowadzi blog ekspercki IMAGE: www.granttmarketing.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Tags: praca, praca przez internet, telepraca
0
grudzień
14

autorem artykułu jest Ewelina Kudera

Sieć jest miejscem, które może nam pomóc w znalezieniu pracy. Jeszcze kilkanaście lat temu niewyobrażalne było pracować na odległość Dzisiaj nie wychodząc z domu możemy zarabiać pieniądze i to całkiem duże.

Internet - ogólnoświatowy rynek pracy

Jeszcze do niedawna jedyną formą zatrudnienia był stały etat w państwowej firmie. Czasy się jednak zmieniły, a wraz z nimi formy zatrudnienia. Pomijając ogromne bezrobocie i związany z nim fakt, że wiele osób w ogóle nie ma pracy, to duża ich część radzi sobie jak może - jedni zakładają własne firmy, coraz częściej pracujemy też na umowę zlecenie lub o dzieło. Jeszcze inni pracują w domu jako tzw. freelancerzy, wolni strzelcy.

To proste - pracodawcy sami się ogłaszają w prasie i Internecie, a w dzisiejszych czasach rzadko która poważna firma nie ma wizytówki w postaci strony internetowej. Odpisujemy więc na ogłoszenie i wkrótce możemy otrzymywać zlecenia. Oczywiście dotyczy to tzw. wolnych zawodów: dziennikarzy czy grafików komputerowych, którzy mogą swoje prace sprzedawać także w ten sposób.

Dwie strony freelancingu

Ta forma zarobku cieszy się sporą popularnością, jednak ma tyle samo plusów, co minusów. Na pewno jej zaleta jest swoboda, wolność w wyborze zleceń oraz nienormowany czas pracy. Możemy wyznaczać sobie godziny pracy i przyjmować te propozycje , które nas interesują. W ten sposób budujemy sobie bogate cv, którego nie mielibyśmy pracując w jednym miejscu, a co za tym idzie większe szanse na ciekawą propozycję stałej pracy.

Oczywiście są też minusy takiej formy zatrudnienia. Z pewnością wymaga ona samodyscypliny, odpowiedzialności oraz dyspozycyjności. Osoby pracujące na własny rachunek wcale nie mają mniej pracy niż osoby na etacie, a czasem jest wręcz odwrotnie. Aby się utrzymać ze zleceń, często biorą ich kilka czy kilkanaście miesięcznie. Muszą się także liczyć z tym że o każdej porze dnia i nocy mogą dostać np. maila od pracodawcy z poprawkami, podczas, gdy osoby wracające z pracy, mogą już poświęcić się swoim sprawom.

No i oczywiście wadą tego typu zarobku jest brak umowy o pracę i wszystko co z tym związane, czyli brak ubezpieczenia, odciągania składek itp. Trudno nam będzie także dostać kredyt, mając jedynie umowę zlecenie. Pomimo wszystko warto czas poszukiwania pracy spędzać efektywnie, choćby pracując w domu przy komputerze, niż siedzieć bezczynnie z założonymi rękami.

Nieoceniona własna aktywność

Oprócz więc tradycyjnych rozmów kwalifikacyjnych i roznoszenia CV do interesujących nas miejsc pracy możemy też rozsyłać maile z propozycjami współpracy do potencjalnych pracodawców. Wysyłanie listów elektronicznych zwiększy nasze szanse na etat i ma wiele zalet - tą drogą w ciągu krótkiego czasu wyślemy swoje dokumenty do wielu pracodawców. Plusem jest także brak kosztów, w odróżnieniu od tradycyjnego ubiegania się o pracę, gdzie płaci się za przejazd czy telefon.

Dobrym pomysłem jest założenie własnej strony internetowej - portfolio, którą możemy rozsyłać do potencjalnych pracodawców. W najbardziej podstawowej wersji może to być zwykłe CV, prezentacja własnej osoby - dane osobowe, doświadczenie zawodowe, zainteresowania itp. Można też umieścić na stronie zdjęcie a jeszcze lepiej jak posiada się własne prace (np. fotograficy czy graficy), które możemy na niej zaprezentować.

Jak widać, Internet ma nieograniczone możliwości i warto z nich skorzystać. W końcu to najtańsza i najszybsza forma promocji własnej osoby.

Ewelina Zasada


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Tags: praca, praca przez internet, telepraca
0
grudzień
14

autorem artykułu jest Sebastian Jakubowski

Czy uważasz się za eksperta w szukaniu pracy? Przeczytaj poniższe piętnaście mitów. Sprawdź w ile z nich wierzyłeś i o ilu wiedziałeś, że są nieprawdziwe. Kiedy poznasz całą prawdę o job-huntingu poszukiwania będą efektywniejsze i mniej stresujące. Okarze się wtedy, że praca jest czymś, czym naprawdę łatwo znaleźć!

Mit 1: Zarejestrowanie własnego profilu w Internecie zaowocuje setkami ofert.
Wiele osób ma mylne wyobrażenie, że sieć jest magicznym eliksirem, który skłoni pracodawców do ustawiania się w kolejce, by tylko zaprosić nas na rozmowę. Tymczasem, bez jednoczesnego podjęcia innych kroków, nigdy nie okaże się ona panaceum na brak pracy.

Mit 2: Ogłoszenia reprezentują większość dostępnych posad.
Zdaniem ekspertów jedynie od 15 do 20 procent stanowisk jest obsadzanych w wyniku publikacji ogłoszeń w różnych mediach (a i tak wielu uważa te dane za zawyżone). Ogromna większość z nich jest częścią “ukrytego” lub inaczej “zamkniętego” rynku pracy. Im wyższe stanowisko i wynagrodzenie, tym niższe jest prawdopodobieństwo znalezienia takiej oferty w prasie czy w sieci. Ich dostępność zależy przede wszystkim od rozwoju szeroko rozumianych kontaktów (networking). Oczywiście nie znaczy to, że musimy pytać każdej znajomej osoby czy przypadkiem nie ma dla nas pracy.

Mit 3: Pracownicy często zmieniający pracę bardzo tracą w oczach pracodawców.
“Skoczkowie” co prawda przeżywają swe wzloty i upadki, ale stale zmieniające się trendy na rynku pracy, z pewnością nie doprowadzą do ich zaniknięcia. Od czasu wielkiej redukcji firm na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, pracodawcy zrozumieli, że klasyczne zdobywanie kolejnych szczebli na drabinie kariery, utraciło w praktyce rację bytu. By uzyskać niezbędne kwalifikacje i przewagę nad konkurentami, pracownicy muszą często wykonać bardzo wiele ruchów. Źle widziane jest jedynie bardzo krótkie zatrudnienie (poniżej roku), w innej sytuacji warto wykorzystywać dobre okazje.

Mit 4: List motywacyjny nie jest bardzo istotny dla pracodawcy.
Za każdym razem, gdy ubiegamy się o pracę, powinniśmy załączyć list motywacyjny, napisany pod kątem stanowiska, którym jesteśmy zainteresowani. Jedyny wyjątek to sytuacja, gdy pracodawca wyraźnie podkreśla, że go sobie nie życzy. Ważne, by potraktować taki list jako część swojej strategii. Życiorys pozbawiony listu motywacyjnego jest jedynie suchym zlepkiem danych, który nie daje szansy podkreślenia naszych wybitnych kwalifikacji.

Mit 5: Życiorys musi zawierać szczegółową ścieżkę kariery.
Głównym zadaniem życiorysu jest pokazanie, że posiadamy odpowiednie kompetencje i doświadczenie konieczne do objęcia danej posady. Większość pracodawców nie poświęci na zapoznanie się z jego treścią więcej niż dwadzieścia sekund, a to oznacza, że należy skupić się jedynie na tych elementach, które w istotny sposób zwiększą nasze szanse.

Mit 6: Wysłanie aplikacji jest równoznaczne z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną.
Taka pasywna forma poszukiwań pracy w rzeczywistości dość rzadko przynosi oczekiwane rezultaty. Dzisiejszy kandydat musi być proaktywny w swych działaniach i chwytać się każdej zaistniałej okazji. Nie warto czekać na odpowiedź pracodawcy, lepiej zadzwonić i poprosić o zaproszenie na rozmowę osobiście. Dobrze jest to zrobić także, jeśli nie posiada się wystarczających kwalifikacji. Nawet, jeśli pracodawca nie odnajdzie w nas właściwej osoby na dane stanowisko, zawsze istnieje szansa, że zaproponuje nam inne lub przekaże pomocne wskazówki.

Mit 7: Obniżenie wymagań płacowych zwiększa szansę kandydata.
Niektórym wydaje się, że jeżeli zażądają mniejszych pieniędzy pracodawcy spojrzą na nich życzliwszym okiem. W rzeczywistości takie posunięcie świadczy jedynie o naszej desperacji i zamiast podwyższać, skutecznie obniża nasze notowania. Nawet, jeżeli uda się otrzymać posadę, raczej nie będziemy mieć powodów do szczęścia wiedząc, że dostajemy mniej niż naprawdę jesteśmy warci. Nie zapominajmy ponadto, że poruszenie kwestii finansowej powinno leżeć zawsze w kompetencji pracodawcy.

Mit 8: Jeżeli nie możemy udać się na rozmowę kwalifikacyjną między dziewiątą a siedemnastą jesteśmy na straconej pozycji.
Co prawda większość rozmów kwalifikacyjnych rzeczywiście ma miejsce w tradycyjnych godzinach pracy, ale wcale nie znaczy to, że pracodawca nie znajdzie czasu w innym terminie.

Mit 9: Najlepiej wykwalifikowani kandydaci dostają najlepsze posady.
To prawdopodobnie najpowszechniejsze mylne wyobrażenie. Prawda jest taka, że poza wykształceniem i doświadczeniem decydujące znaczenie mają również umiejętność dobrego zaprezentowania się i nawiązanie odpowiedniej nici porozumienia z potencjalnym pracodawcą. Dlatego też nie bądźmy zbyt pewni siebie, nawet, gdy posiadamy bardzo wysokie kwalifikacje. Nie załamujmy też rąk, gdy nie w pełni spełniamy wymagania. Skoro zaproszono nas na rozmowę, nasze umiejętności, wykształcenie i doświadczenie zostały uznane za interesujące - do nas należy udowodnienie, że jest tak w istocie.

Mit 10: Headhunterzy mają na względzie jak najlepszy interes kandydatów.
“Łowcy głów” są opłacani przez firmy, którym zależy na odnalezieniu kandydatów na wolne stanowiska. Ich zadaniem nie jest, więc ani promocja potencjalnych pracowników, ani wynegocjowanie dla nich dobrych warunków, lecz wyłapanie jedynie tych, którzy w najlepszy sposób spełniają stawiane kryteria.

Mit 11: Zmiana kierunku kariery jest niemożliwa.
Dzisiejszy, niesłychanie elastyczny rynek pracy wymaga podobnej elastyczności od pracowników. Dlatego też coraz częściej zdarza się, że obranie nowej ścieżki staje się wręcz koniecznością. Oczywiście nie jest to łatwy proces i wymaga wiele uporu, wysiłku i rozwagi. Niemniej, jeżeli wszystko odpowiednio zaplanujemy zmiana kwalifikacji może okazać się mniej stresująca niż myślimy.

Mit 12: Kandydat nie powinien sprzedawać się pracodawcy.
Poszukiwanie pracy jest w pewnym sensie podobne do lansowania zwykłego produktu. Różnica polega na tym, że towarem jesteśmy my sami. Naszym zadaniem jest przeprowadzenie skutecznej akcji marketingowej, która dowiedzie pracodawcy, że jesteśmy “najlepszym produktem” dla jego firmy. Tylko dzięki takiemu podejściu mamy szansę zostać Billem Gatesem rynku pracy.

Mit 13: Jeśli przekroczyłeś pięćdziesiątkę twoje szanse na zatrudnienie spadają do zera.
Niewątpliwie faktem jest, że osoby starsze miewają problemy ze znalezieniem nowej pracy. Dotyczy to zwłaszcza osób urodzonych w okresie powojennej eksplozji demograficznej. Niemniej jednak zakładanie z góry, że wiek przekreśla szanse na zatrudnienie jest dużym błędem. Jeżeli tylko posiadamy odpowiednie kwalifikacje, doświadczenie i jesteśmy na bieżąco z tym, co dzieje się na rynku, warto próbować. Tym, co natomiast z pewnością nas zdyskwalifikuje jest obawa przed zmianą i nieumiejętność przystosowania się do nowych warunków.

Mit 14: Długość poszukiwań ma wpływ na wysokość pensji.
Niektóre osoby sądzą, że jeżeli pracy szuka się przez dłuższy czas, trzeba będzie w końcu zdecydować się na niższe wynagrodzenie. Inni z kolei uważają, że im więcej czasu zajmują poszukiwania, tym lepszą ofertę można znaleźć. Już ta rozbieżność opinii świadczy o tym, że prawda leży pośrodku. To czy poszukiwania trwają kilka dni czy kilka miesięcy jest sprawą bardzo indywidualną, dlatego też powyższe stwierdzenia należy raczej poddać pod wątpliwość.

Mit 15: W trudnej sytuacji trzeba przyjąć pierwszą lepszą ofertę.
Nawet po kilku tygodniach bezowocnych poszukiwań nie powinniśmy brać pierwszej posady, która się trafi. Jeśli nie jesteśmy do końca przekonani czy spełni ona nasze oczekiwania, lepiej poczekać na następne. Tak długo jak nie grozi nam śmierć głodowa, warto szukać oferty pracy w pełni odpowiadającą naszym wymaganiom.



praca w Polsce jest - trzeba tylko umieć ją znaleźć!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Tags: praca, praca przez internet, telepraca
0
grudzień
14

autorem artykułu jest Sebastian Jakubowski

1.Studiuj, bo zawsze warto.
Dyplom wyższej uczelni nadal otwiera drogę do kariery i dużych zarobków. Absolwenci szkół wyższych są wciąż na rynku pracy uprzywilejowani, co wynika chociażby z porównania czasu poszukiwania pracy: absolwent z dyplomem wyższej uczelni szuka jej teraz średnio 10 miesięcy, osoby z wykształceniem podstawowym - 17 miesięcy. Nawet gdy absolwenci szkół wyższych nie znajdą zatrudnienia zgodnie ze swoim wykształceniem, to przecież są bardziej uniwersalni i zdolni do przyuczenia się do nowego zawodu. Dlatego w momencie wybierania kierunku studiów nie należy sugerować się wyłącznie szansami na uzyskanie pracy po jego ukończeniu. Czy możemy przewidzieć jak będzie wyglądała sytuacja na rynku pracy za pięć lat? Może być ona całkowicie inna niż w momencie rozpoczynania nauki.

2.Nie przejmuj się modami.
Może w takim razie, gdy kierunki ekonomiczno-biznesowe i prawnicze przeżywają prawdziwe oblężenie, omijać szerokim łukiem ekonomię, prawo czy pedagogikę? Czy studiuję po to, by dostać pracę, czy też po to by stać się specjalistą w jakiejś dziedzinie? - na tak postawione pytanie należałoby sobie odpowiedzieć przed dokonaniem wyboru specjalności. Ale czy odpowiedź może być inna niż taka: należy uczyć się tego, co jest ciekawe i co najbardziej interesuje danego człowieka? Moim zdaniem nie powinna być inna.

3.Jedna specjalność to za mało.
Problemem, nad którym powinien się dziś zastanawiać młody człowiek szukający swej drogi życiowej, jest nie tyle - co studiować, tylko - jak to robić. Elastyczność, jeszcze w trakcie studiów. Różnego rodzaju interdyscyplinarne kierunki studiów na pewno są przyszłościowe, ale bardzo trudno się na nie dostać. Jeśli to się nie powiedzie, warto zacząć studia na jednym kierunku i będąc na drugim roku zacząć studiować równolegle kolejny. Bez wątpienia uzupełnienie wykształcenia wiedzą prawniczą i ekonomiczną można polecić niemal każdemu, np. informatykom. Znajomość zasad księgowości czy bankowości oraz innych dziedzin, poza własną, na pewno ułatwi informatykowi wykonywanie i zdobywanie zleceń klientów z bardzo różnych branż.

4.Praktykuj, szukaj stażu.
Co w takim razie młody człowiek starający się o pracę powinien robić? Niech wyjeżdża podczas wakacji za granicę, zakłada, nawet malutką, ale własną firmę, działa w kołach naukowych. Ale przede wszystkim niech odbywa staże. To później bardzo procentuje. Gdy pracodawca poszukuje ludzi do pracy, to oczywiście chce wybrać absolwenta z najlepszymi wynikami w nauce, ale elementarne doświadczenie w biznesie znacznie zwiększa szanse kandydata. Gdy kadrowiec będzie przeglądał nadesłane CV, to na pewno od razu wychwyci osobę, która napisała, że np. odbyła staż w jakiejś firmie, gdzie zajmowała się inwentaryzacją lub pomagała sporządzać jakieś raporty finansowe dla centrali firmy. Może na tej podstawie przypuszczać, że ten młody człowiek umie współpracować z ludźmi, lepiej radzi sobie ze stresem, wie, jak działa firma od środka, zna mechanizmy biznesu nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Kadrowcowi, z którym będziesz rozmawiał podczas spotkania kwalifikacyjnego wykaż, że zrobiłeś coś więcej niż to, iż byłeś dobrym studentem. Ludzie prowadzący rekrutację muszą zobaczyć, że mają do czynienia z osobą aktywną!

5.Pokaż, że umiesz pracować.
Warto w trakcie studiów popracować choćby w McDonald’s. Gdy takie doświadczenie znajdzie się w naszym CV, firma poszukująca ludzi do pracy będzie wiedziała, że ma do czynienia z osobą, która nauczyła się już, jak radzić sobie ze stresem w pracy ( firmy zagraniczne tzw. fast foody działają według określonych standardów- m.in. pracuje się w ściśle określonym i skrupulatnie przestrzeganym rygorze czasowym). Przydatne może okazać się zbieranie truskawek w Hiszpanii, praca w wolontariacie, czy w akcjach charytatywnych. Ważne jest każde, nawet najdrobniejsze doświadczenie zawodowe. Na pewno lepiej robić cokolwiek niż nic.

6.Nie zadzieraj nosa, staraj się.
Duże znaczenie ma podejście młodego człowieka do szukania pracy: - Absolwenci modnych kierunków czasem są sami odpowiedzialni za swoje kłopoty ze znalezieniem pracy. Sądzą, że za sam dyplom, niejako na dzień dobry, należy im się samodzielna, dobrze płatna praca. Pracodawcy wolą osoby skromne. Trudno oczekiwać, że ktoś, kto traktuje swój zawód czysto instrumentalnie, będzie dobrym pracownikiem. Kariera zawodowa coraz rzadziej będzie teraz przebiegać w błyskawiczny sposób, że jest to po prostu ciężka droga pod górkę. Tym niemniej nie jest zarezerwowana tylko dla geniuszy.

7.Pokaż swoją osobowość.
Sukces na rynku pracy, oprócz dobrego przygotowania do zawodu, ułatwiają czynniki osobowościowe. - Nie można dać się usidlić stereotypom - np. informatyk ślęczący nad klawiaturą, trzeba być kontaktowym, bo ten zawód w rzeczywistości polega na współpracy. Kolejna kwestia to krytycyzm, a może nawet sceptycyzm w odniesieniu do swojej wiedzy i umiejętności. Wreszcie otwartość umysłu - bardzo istotna także w tej branży: - Bez względu na to, czy chodzi o dział kreacji, czy obsługi klienta, ważne jest, żeby człowiek, który ma pracować, był chętny i gotowy uczyć się nowych rzeczy.

8.Ucz się budować swoje CV.
Poza dbaniem o poziom kształcenia Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Gorzowie Wlkp. stara się również myśleć o swoich absolwentach i chce bardziej interesować się ich losami. Uczelniane Biuro Karier i Promocji prowadzi warsztaty poświęcone sposobom poszukiwania pracy, pomaga organizować staże w firmach, uczy, jak pisać dobre CV (dawniej zwane życiorysem) i zachowywać się podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Dla przyszłych przedsiębiorców jest specjalny cykl warsztatów: Jak założyć i prowadzić firmę w Polsce. Dostępne są poradniki dotyczące zarówno rynku pracy oraz przedsiębiorczości - bezpłatnie!

9.Nie zadręczaj się prognozami.
A prognozy dotyczące rynku pracy? Do jakiego stopnia należy się nimi sugerować? Niestety, nawet najlepsi eksperci nie dadzą gwarancji, że się sprawdzą. Rynek z natury rzeczy jest dynamiczny, cały czas podlega, i to często nieoczekiwanym, zmianom. Z tymi właśnie zmianami muszą się pogodzić i w jakiś sposób sobie radzić pracownicy. Nie tylko zaraz po studiach, ale również w trakcie całego życia zawodowego.

10. Bądź gotów zmienić zawód.
I na koniec jeszcze jedna rada wynikająca z doświadczenia. W Twoim Biurze Karier i Promocji doradztwem zawodowym zajmuje się magister chemii. W coraz większej liczbie zawodów liczy się nie tyle wyuczona specjalność, ile elastyczność umysłowa, kreatywność, odkrywczość, nie banalność myślenia. Dotyczy to nie tylko mediów, reklamy, polityki, ale także np. biznesu. Jak zbadali specjaliści od zarządzania, na stanowiskach menedżerskich świetnie radzą sobie psychologowie czy filozofowie, byleby cechowała ich odpowiednia charyzma - zdolność mobilizowania ludzi do nowych wyzwań. A konieczność podejmowania nowych wyzwań (czyli nawet kilkakrotnej zmiany zawodu) może wydawać się dolegliwością współczesnych czasów, można jednak w tym również dostrzec ich niebywałą zaletę.



praca w Polsce jest - trzeba tylko umieć ją znaleźć!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Tags: praca, praca przez internet, telepraca
0
grudzień
6

Staraj się nie pisać jednego listu motywacyjnego do kilkunastu firm, w których starasz się o pracę. Nawet jeśli praca i obowiązki są jednakowe, to firma jest przecież inna i warto dopasować treść listu tak, aby pracodawca miał poczucie, że nie dostał uniwersalnego gotowca.

List motywacyjny jest uzupełnieniem Twojego CV. W nim przedstawiasz powody i motywy, którymi kierujesz się przy wyborze określonej oferty pracy. Firmy otrzymują mnóstwo listów motywacyjnych, więc warto, aby Twój pozytywnie wyróżniał się na tle innych aplikacji. Spraw, by ten dokument reklamował ciebie, ale uważaj by nie stał się ulotką – nie należy z autoreklamą przesadzać.

Celem listu motywacyjnego, który piszesz do pracodawcy jest przedstawienie Twojej kandydatury na konkretne stanowisko i pokazanie, w jaki sposób doświadczenie i umiejętności, jakie posiadasz mogą być przydatne w pracy na danym stanowisk oraz zachęcenie pracodawcy do zapoznania się z twoim życiorysem. Zwykle pracodawca lub osoba rekrutująca najpierw czyta list motywacyjny, a później bierze do ręki CV). To właśnie list motywacyjny ma skłonić pracodawcę do zaproszenia Cię na rozmowę kwalifikacyjną,

Kilka przydatnych uwag dotyczących formy i treści listu motywacyjnego.

List motywacyjny w przypadku pracy zdalnej jest wysyłany praktycznie zawsze e-mailem. Umieść go w osobnym załączniku o tytule „list motywacyjny”, aby było jasne, co on zawiera.
Często Twój adres mailowy jest Twoim prywatnym adresem używanym do korespondencji ze znajomymi, który założyłeś na jakimś komercyjnym portalu. Pamiętaj, że adres np. cukiereczek@buziaczek.pl, albo pogodny_morderca.op.pl może być zabawny dla Twoich znajomych, ale gdy z niego wyślesz swoją aplikację pracodawca może nie wykazać się pożądanym poczuciem humoru.
Podobnie średnim rozwiązaniem mogą być dziwaczne listy motywacyjne, gdzie treść jest mało poważna, a i forma też nazbyt ozdobna. Na taki list mogą pozwolić sobie osoby, które starają się o pracę gdzie bardzo ważna jest kreatywność i nieszablonowość działań np. osoby starające się o pracę copywritera, np. przesłanie wraz z listem odświeżacza powietrza [tu myślę o liście tradycyjnym], który ma wskazać, że będziesz dostarczycielem świeżości i świeżych pomysłów w nowej firmie.
Jednak to sytuacje wyjątkowe, a im więcej udziwnień, tym bardziej pracodawca może nie zrozumieć, jaki jest ich cel.

Pamiętaj, aby list podobnie jak i CV, był napisany jasno, zrozumiale, bez błędów. Daj go do przeczytania komuś ze znajomym, obiektywne spojrzenie bardzo pomaga. Sam przeczytaj go też na głos, a zorientujesz się szybko, w których miejscach coś nie gra i tekst jakby się „haczył”.
Uwzględnij akapity i odpowiednie rozmieszczenie nagłówka, treści i zakończenia. Postaraj się, by twój list motywacyjny wraz z podpisem i nagłówkiem zajął nie więcej niż jedną stronę A4. Nikt nie ma czasu na czytanie elaboratów, jeśli musi przeczytać kilkadziesiąt takich listów.

Elementy listu motywacyjnego
List motywacyjny od strony technicznej powinien zawierać:
• imię i nazwisko osoby starającej się o pracę, czyli Twoje
• miejsce i data przygotowania dokumentu
• nazwa i adres firmy do której aplikujesz
• imię, nazwisko i stanowisko osoby, do której kierujesz swój list [zwrot grzecznościowy typu “Szanowna Pani”, jeśli nie wiesz, kto będzie ten list czytać, to najbezpieczniej napisać jest „Szanowni Państwo”)
• część zasadnicza, w której wyjaśniasz, dlaczego akurat tę pracę w tej firmie chcesz wykonywać i dlaczego pracodawca powinien Ciebie wybrać
• zwrot końcowy “z wyrazami szacunku”, w lżejszej postaci „pozdrawiam serdecznie”
• koniecznie pod listem się podpisz!

Treść listu motywacyjnego
We wstępie napisz, skąd dowiedziałeś się o wolnym stanowisku pracy.
W kolejnym akapicie zasygnalizuj pracodawcy, że poświęciłeś czas by dowiedzieć się jak najwięcej o firmie i dziale, w którym chcesz pracować. To świadczy dobrze o Twoim wstępnym zaanagażowaniu.
Kolejny zdania poświęć na przedstawienie tych osiągnięć i umiejętności, które będą przydatne na oferowanym przez pracodawcę stanowisku. Poprzyj opisywane zdolności przykładami ze swojego życia zawodowego. Pamiętaj by nie przesadzić i nie popaść w samozachwyt. To ma być rzeczowa informacja, a nie coś na kształt reklamy proszku do prania. Spróbuj postawić się na miejscu pracodawcy i napisz taki list, jaki będąc nim chciałbyś przeczytać – nie nijaki i nudny, nie pompatyczny i zawierający same „ochy” i „achy” nad sobą. Nie koloryzuj i nie zmyślaj. Odkryte kłamstwo, czy choćby ubarwianie rzeczywistości może Cię zdyskwalifikować. Podkreśl swoje dotychczasowe dokonania (uważaj by nie powtarzać w identyczny sposób informacji z CV), zwracając uwagę zwłaszcza na te, które mogą być szczególnie dobrze widziane u przyszłego pracodawcy. Opisz, na jakich stanowiskach pracowałeś i jakie ważne doświadczenia już zdobyłeś.
A na końcu listu motywacyjnego wyraź swoją gotowość stawienia się na rozmowę kwalifikacyjną i chęć zaprezentowania się w kontakcie bezpośrednim.

Beata Skorubska
[PracaZdalna.EU]

Tags: praca, praca przez internet, telepraca
0
grudzień
3

Ciągle staramy się poprawić i udoskonalić Serwis www.pracazdalna.eu. Jesteśmy otwarci na propozycje, które można przesyłać na adres e-mailowy: admin@pracazdalna.eu

Funkcje Serwisu:
1. Rejestracja nowego użytkownika:

  • Przy rejestracji nowa osoba musi podać swój login, potwierdzić go hasłem (min. 6 znaków).
  • Osoba musi zaakceptować Newsletter (Informuj mnie o nowościach i promocjach w serwisie) oraz Regulamin
  • Osoba może dokonać wyboru: Osoba prywatna/Pracownik/Firma/Pracodawca. Ma to znaczenie kiedy firma/osoba prywatna zarejestruje się jako Pracodawca i będzie zamieszczać ogłoszenie. O “ulubionych kategoriach” piszemy poniżej.
  • Wybór “Ulubionych kategorii”. Działa to w ten sposób, że jeżeli zaznaczymy jakąś kategorię (np. Administratorzy -> Gentoo) użytkownik będzie otrzymywał informację o zamieszczeniu ogłoszenia przez Pracodawcę właśnie w tej wybranej kategorii. Użytkownik ma do wyboru 5 kategorii. Można wybrać główne kategorie bądź główną kategorię i podkategorię do niej przypisaną. Należy podkreślić, że informowani jesteśmy o ogłoszeniach zamieszczonych przez Pracodawców.
  • 2. Dodaj ogłoszenie:

  • Przy tworzeniu nowego ogłoszenia należy korzystać z funkcji BBCode. W ten sposób ogłoszenie staje się bardziej atrakcyjne. Do zapoznania się z BBCode zapraszamy tutaj
  • Cena. Często jest tak, że różne są zlecenia więc nie chcemy podawać ceny. Możemy napisać 1zł, a w ogłoszeniu - cena do negocjacji
  • Funkcja okresu wyświetlania ogłoszenia. Są to odpowiednio:

    - 21 dni = 0zł = 1 punkt
    - 60 dni = 2zł = 150 pkt (płatność online) lub 200 pkt (płatność SMS)
    - 180 dni = 5zł = 450 pkt (płatność online) lub 500 pkt (płatność SMS)
    - 360 dni = 9zł = 900 pkt (płatność online) lub 1000 pkt (płatność SMS)

    Aby skorzystać z tych okresów należy doładować konto. Można to uczynić na dwa sposoby: przelewem lub SMSem. Całą obsługę i bezpieczeństwo zapewnia Serwis: Allpay.pl

  • 3. Tworzenie dobrego tematu ogłoszenia.
    Nasz Serwis jest dobrze pozycjonowany w wyszukiwarkach, np takiej jak www.google.pl.

    Zróbmy mały eksperyment. Proszę wpisać w wyszukiwarce www.google.pl hasło “Profesjonalne tworzenie tekstów”. Co widać na pierwszej pozycji?

    Efekt można zobaczyć tutaj.

    Dlatego szczególnie ważną rzeczą jest stworzenie dobrego tematu ogłoszenia. W tym wypadku hasło jest widoczne na wysokiej pozycji Google przy dobrym doborze słów kluczowych.

    Ogłoszenie oryginalne



    Z pozdrowieniami,
    Zespół PracaZdalna.EU

    Tags: praca, praca przez internet, telepraca
    0
    grudzień
    2

    Archiwum linków

    Posted In: Archiwum linków by admin
    0
    listopad
    29

    200.000

    Posted In: Aktualności by admin

    Bez zbędnego pisania:

    200.000

    Tags: praca, praca przez internet, telepraca
    0